creating vs. consuming

6.04.2010  –  Kategoria: wolne myśli

Świąteczny czas wolny pozwolił na kilka zaległych spo­tkań w gronie rodziny czy znajomych, w którym to — głów­nie dzięki medial­nemu szumowi — temat iPada nie mógł się nie pojawić. Ci, którzy posiadają i używają telewizorów czy też ci, którzy słuchają stacji radiowych, których ja nie włączam, prze­kazywali mi infor­macje, które mnie szokowały. Nie od dziś wiem, że nie­kom­peten­cja w mediach jest bar­dzo powszechna. Szokuje mnie jed­nak tak bez­graniczna wiara w zasłyszane strzępki infor­macji. Pew­ność, że to co powiedziane w telewizji, jest prawdą, jedyną słuszną. 

Jed­nakowoż, nie zamierzam bronić tutaj wad iPada, o których roz­pisują się pol­skie media, abs­trahując od faktu, że żaden z autorów tych opinii nigdy nie trzymał tego urządzenia w rękach. Nie taki mam zamiar. Jeśli komuś brakuje w nim kamerki inter­netowej, czyt­nika kart, wielozadaniowo­ści (ciekaw jestem ilu z nich wiedziało co to jest, zanim napisali, że iPad tego nie ma) czy USB, to nie mój prze­cież problem. 

Zaskakuje mnie jed­nak podział grup użyt­kow­ników kom­puterów, jaki został wytworzony przez (nie tylko pol­skie) media. Otóż wedle powyż­szego, osoby korzystający z kom­putera, dzielą się na tych, którzy tworzą tre­ści (creating) i tych, którzy je kon­sumują (con­suming). Te dwa słowa padły w artykule Davida Pogue’a w New York Times i od tam­tej pory powtarzane są przez innych nie­mal jak man­tra. Jak­kol­wiek nie uważam, że ten podział mija się z prawdą, to jed­nak nijak nie jestem w stanie powiązać go z iPadem. Patrząc obiek­tyw­nie na siebie i swój spo­sób wykorzystania kom­putera, zaliczam się do grupy tworzącej tre­ści. Czyli według teo­rii wymienionego wyżej podziału, iPad nie jest dla mnie. Nie jest, bo służy do kon­sump­cji tre­ści, a nie ich tworzenia. Nie będę w tym miej­scu drążył specyfiki tego urządzenia, bo o tym już pisałem, ale nie mogę pojąć szerzącej się idei tego podziału, który zakłada, że jeśli użyt­kow­nik tworzy, to już nie kon­sumuje. Uważam, że jest zupeł­nie odwrot­nie; do tworzenia tre­ści mam kom­puter a do ich kon­sump­cji (mam wrażenie, że to słowo stało się bar­dzo modne po premierze iPada, nie­wy­kluczone, że po czę­ści dzięki świet­nym tek­stom Prze­mka Pająka) będę miał iPada. Do siedzenia przy biurku, używania klawiatury, myszy i tabletu mam kom­puter, a do leżenia na sofie czy w łóżku będę miał iPada. I nadal pozostanę osobą tworzącą tre­ści; będę je tylko w wygod­niej­szy spo­sób konsumował. 

PS I dlaczego, nie­malże każdy tekst pisany za wielką wodą koń­czy się pod­sumowaniem w stylu “If you’re … the iPad is/isn’t for you”. Dlaczego tak bar­dzo silą się na decydowanie za innych?

9 odpowiedzi

  1. Ka. pisze:

    Kurde, a ja uważam, że do kon­sump­cji mediów/treści iPad się śred­nio nadaje ;) Za to jako narzędzie pomocne przy ich tworzeniu jak najbardziej :)

    p.s. akurat­nie cał­kiem nie­źle się spraw­dzają nie­które ter­miny wymyślone za oceanem. W tym przy­padku ktoś nie założył grupy pomiędzy. Czyli tych, którzy zarówno tworzą tre­ści jak i je konsumują.

    [odpowiedz]

  2. Miłosz Bolechowski pisze:

    Ka.: myślisz, że mogę się więc mianować pionierem grupy “pomiędzy”? :)

    [odpowiedz]

  3. Krzysztof Górny pisze:

    a ja sie zastanawiam co maja znaczyc te wszyst­kie zasnanawiajace sie nad sen­sem iPada tematy :), czy row­niez nie maja one po czesci pomoc w pod­jeciu decyzji za czytel­nika? jezeli ktos szanujacy napisal by ze iPad jest be to i jego poten­cjal by zmalalal, wiec kto wie czy i Ty nie “decydujesz” na tak lub nie za kogos kto ma pieniadze i nie wie na co je wydac :) to tak w ramach do Twojego post­scrip­tum bo z reszta sie zgadzam :)

    [odpowiedz]

  4. Miłosz Bolechowski pisze:

    Krzysz­tof: po czę­ści ‘point taken’ ;)

    [odpowiedz]

  5. Ka. pisze:

    @Miłosz, @ K G : Stefan tym razem nie określił, po ten iPad. No to się zastanawiamy wszyscy ;) Ja tam sobie mogę wyobrazić, dla kogo on jest, a dla kogo nie jest. Wiem też, że ja nie potrzebowałem tego urządzenia do tej pory i nie umiem dla niego w moich rękach znaleźć zastosowania ;)

    [odpowiedz]

  6. Krzysztof Górny pisze:

    oj tak naprawde nie potrzebujemy wielu rzeczy :) komorki z dotykowym wyswietlaczem row­niez, co nie znaczy, ze tego nie chcemy, kazdy z nas moze sobie znalezc zastep­stwo dla ajpada czy to w postaci nor­mal­nej ksiazki, prze­nosnego odtwarzacza dvd czy kon­soli do gier, ale nie zmienia to faktu ze ja jak bede mogl to wybiore produkt Apple i nie dlatego, ze do produkt Apple, tylko za to ze mam wszystko w jed­nym i za to jak to jest przemyslane.

    [odpowiedz]

  7. Krzysztof Górny pisze:

    i ja czegos nie rozumiem, kolejna osoba pisze ze nie moze sobie wyobrazic dla kogo jest iPad i nie widzi zastosowania. Dlaczego wiec drogi Ka. jestes zain­teresowany jego kup­nem? :) Ja np. widze, ze iPad jest dla mnie i wiem do czego mi on i dziwia mnie tego typu komen­tarze u osob ktore jak by sie wypieraja, ale go chca. 2 tys zl droga nie chodzi, a jednak ;).

    [odpowiedz]

  8. Ka. pisze:

    @ Ka, ja go chce wygrac. Ale jesli mam kupic, to kasa idzie na Mac­booka Air :)

    [odpowiedz]

  9. Ka. pisze:

    Nie @Ka, tylko @ K :D

    [odpowiedz]

skomentuj