Nikon D800 – premiera

Nie wierzę, że to zrobiono. Potwierdziły się plotki, mówiące o tym, że następca Nikona D700 będzie wyposażony w pełnoklatkową matrycę o rozdzielczości 36 megapikseli. Trzydziestu sześciu!

Nikon zaprezentował dziś model D800, z którego specyfikacją nie zdążyłem się jeszcze zapoznać, bo informacja o ilości pikseli na matrycy ścięła mnie z nóg. Rzuciłem za to okiem na przykładowe fotografie, umieszczone przez producenta. Jeśli jpg potrafi „ważyć” 33 MB, to ile zajmuje RAW z tego aparatu?

Producent powinien w zestawie dodawać nowy komputer nabywcom; z szybszym procesorem – żeby obróbka tak wielkich plików (7360×4912 pikseli) nie była katorgą – oraz potężnym dyskiem/macierzą – żeby je przechowywać (o kopiach zapasowych nie wspominając).

Równie niezrozumiała dla mnie jest decyzja producenta o zastosowaniu dwóch banków pamięci; SD i CF. Idea sama w sobie jest świetna, ale skoro Nikon D4 ma porty CF i XQD, to oznacza to, że ktoś, fotografujący „deczwórką”, chcący mieć D800 w zapasie, powinien wyposażyć się w trzy rodzaje kart.

Rozbawiła mnie także cena gripu do powyższego. Sam aparat wyceniono na tyle, ile można się było spodziewać ($2999.95), za to sam grip kosztuje dodatkowe $600 (!).

Podsumowując; sporo ostatnio zastanawiałem się nad „dwusystemowością”, stąd też czekałem na tę premierę, ale dziś dociera do mnie, że decyzję podjąłem już w momencie premiery Nikona D4. Innymi słowy; D800 z pewnością nie będzie moim następnym aparatem.

07
lut 2012
X
pokaż komentarze
  • Widok komentarzy jest domyślnie wyłączony.
    • http://slyx.tumblr.com Sylwester Ziewiec

      Trochę pojechali po bandzie z tymi pikselami. Mnie to nie przeszkadza bo i tak jeśli kupię pełną klatkę to będzie to poprzednik – D700. Liczę na jakieś sensowne obniżki. A wracając do nowego modelu to ja poczekam z opinią do pierwszych sensownych testów. Ciężko prorokować z informacji prasowych ;)

    • piekny

      Jak ktoś decyduje się na zakup aparatu z 36 milionami na pokładzie to raczej jest świadom tego ile pamięci trzeba mieć na  przechowywanie tych plików oraz jak mocny komputer jest potrzebny do obróbki (w zależności co będzie z tymi zdjęciami robił). Może więcej osób zrozumie, że kupno samego drogiego aparatu to nie wszystko.
      SD/CF i CF/XQD ma wspólne CF, więc nie trzeba kupować trzech rodzajów kart. 600$ za grip – ciekawe czy chińska tandeta za 300zł będzie miała tę jakość, funkcjonalność i wytrzymałóść?

    • http://milosz.bolechowski.pl Miłosz Bolechowski

      Zgoda, ale mając możliwość używania dwóch portów, dlaczego miałbym chcieć używać tylko jeden? Pojmuję Twoje rozumowanie, ale nie dam sobie wmówić, że takie rozwiązanie jest rozsądne, nie wspominając o konsekwencji producenta. 

      Co do gripu natomiast; nie wspominałem o podróbkach, ale gripy do moich canonów kosztują połowę tej kwoty i niczego im zarzucić nie mogę. 

    • http://aqum.eu aqum

      Zastanawiam się, czy przy tylu pikselach, a co za tym idzie konkretnym przeznaczeniu body, nie zobaczymy kontynuacji D300s na pełnej klatce. Mógłby być w takim wypadku traktowany jako drugi aparat obok D4. Zwolennicy DX-a i przedłużania ogniskowej tym samym zostaliby skazani na D800 w stosownym trybie, a i tak będą mieli sporo z tych 36Mpix :) Wszystko jednak wyjdzie w praniu, pozostaje czekać na recenzje.

    • http://minimalmac.pl Jakub Kabaciński | QDS

      A ja tak czekałem, aż coś napiszesz o Pentax K-1 :-) 

    • http://milosz.bolechowski.pl Miłosz Bolechowski

      a on ma zamiar się pojawić? :)

    • http://milosz.bolechowski.pl Miłosz Bolechowski

      Nie uważam, żeby było to coś wartego wspomnienia; pomijając nawet wątpliwy sens korzystania z niepełnoklatkowych obiektywów z pełnoklatkowym korpusem, to kadrowanie jakiego w D800 dokonuje procesor, każdy od lat mógł dokonać w dowolnym Lightroomie/Aperture/Photoshopie/Podglądzie i pewnie setce innych programów.

    • Marko

      Po pierwsze mam 300 i kilka szkieł dx które będę mógł używać  nie inwestując w nowe szkła od razu zwłaszcza jeśli idzie o  zumy mam 17-55  2.8 i  teraz też można będzie go używać w 800 a nie jest to szkło złe i tanie i będzie odpowiednikiem 24-70  którego pewnie nie kupie za szybko jak się zdecyduje na 800 . Szybciej zdecyduje się kupić  70-200 2.8 biorąc pod uwagę liczbę mp. utraty nie będzie też nawet po wykadrowaniu czego już nie  można powiedzie o 12 mp.w 300 . Wiec braku sensu nie widzę chyba że ktoś ma kasy jak pingwin lodu na Arktyce ja tyle nie mam

    • http://milosz.bolechowski.pl Miłosz Bolechowski

      Nie zrozumiałeś mnie; nie chodzi mi o pieniądze. Z D700 czy D3 też możesz używać obiektywów DX, tylko będziesz musiał sam obciąć sobie narożniki. Tym samym, fakt, że zrobi to za Ciebie procesor, nie jest – w mojej opinii – żadną wartością dodaną.

    • Marko

      No własnie można- miałem podpięte to szkło do 2 korpusów 700 i niestety nie pracował za ciekawie , więc myśle że może o to tu chodzi że teraz będzie ok, o samo przycinanie mi nie chodzi.

    • http://milosz.bolechowski.pl Miłosz Bolechowski

      Co rozumiesz przez „nie pracował za ciekawie”? Bo dokładnie tak samo będzie pracował z D800. I tak, chodzi tylko o przycinanie.

    • R_kurkowski

      A kto wam każe robić na 36 mp obniżcie do 12 mp. Macie średni format do dyspozycji!!!! Macie reporterskiego Hasselblada za  1/12 ceny. Mając nikkora 70-200 2,8 przestawiacie na DX i macie 300 mm w doskonałej jakości i wielkości. Do studia i do reportażu – BAJKA. Przykładowe zdjęcia BAJECZNE. Podsumowując: oszczędność na średnim formacie 100 000 zł na obiektywie 300 mm 23 000 zł. 

    • http://milosz.bolechowski.pl Miłosz Bolechowski

      ale masz świadomość, że po przestawieniu na 12 MP, aparat i tak użyje tej samej matrycy, która i tak zarejestruje 36 MP danych, żeby zrobić dla Ciebie 12 MP plik, prawda?

    • http://milosz.bolechowski.pl Miłosz Bolechowski

      ale masz świadomość, że po przestawieniu na 12 MP, aparat i tak użyje tej samej matrycy, która i tak zarejestruje 36 MP danych, żeby zrobić dla Ciebie 12 MP plik, prawda?

    • http://www.facebook.com/fotopstryk Adam Kozlowski

      Po kilku miesiącach powiem tyle… on jest naprawdę wart czekania, pieniędzy i miejsca na dysku zajmowanego przez te pliki.