Bardzo cenię sobie system Mac OS X za Dock, który od początku uważam za doskonałe – samo w sobie – rozwiązanie. Twórcy aplikacji na Maka bardzo przykładają się także do ikon, których większość w izolacji, pojedynczo, wygląda naprawdę świetnie. Gorzej sprawa wygląda, gdy Dock jest przeładowany takimi kolorowymi ikonkami, które (mnie) bardzo rozpraszają. Odkąd pamiętam robię więc własne zamienniki, żeby „uspokoić” Dock. Za każdym razem gdy publikowałem zrzut swojego ekranu na forach czy w serwisach „okołomakowych” pytano mnie skąd można pobrać taki zestaw ikon.
![]()
A takiego zestawu nigdy nie można było pobrać, bo nigdy go nie udostępniłem, zawsze uważając go za nie-całkiem-gotowy. Tym razem jednak zostałem przekonany, więc zestaw 67 ikon jest gotowy do pobrania:
Wszystkie ikony mają rozmiar 512x512px i zostały opublikowane jako .ICNS, .PNG i format IconBox’a, jeśli ktoś posiada tę aplikację.
Naturalnie, nie jest on w pełni gotowy i części z Was pewnie będzie brakować ikon, które na stałe lub często goszczą w Waszych Dockach. Napiszcie wówczas komentarz pod spodem z nazwą aplikacji, a ja będę starał się na bieżąco je dodawać. Mogło się także zdarzyć, że zapomniałem o jakiejś domyślnej aplikacji – wówczas też dajcie znać poniżej.
Tak prezentuje się cały zestaw u mnie – Dock i aplikacja Jump:
Na liście aktualnie brakujących ikon już w tym momencie są:
- Coda,
- Faqt,
- IconBox (choć domyślna ikona jest tak dobra, że nie mam śmiałości jej zmieniać),
- OldBooth,
- Pixelmator,
- Reeder (z tą ikoną mam spory problem, bo bardzo lubię opcję wyświetlania ilości nieprzeczytanych elementów na ikonie, a do tego zestawu zupełnie to nie pasuje)
Jest też już jeden znany problem z ikoną aplikacji Sparrow; po zmianie pliku .icns w Contents/Resources ww. aplikacji, nie uruchamia się ona w ogóle. Można więc zmienić ikonę za pomocą okna Get Info, lecz wtedy w momencie nadejścia nowej wiadomości (i tym samym wyświetlenia czerwonej ‘odznaki’) wraca ona do domyślnej i pozostaje taką do czasu odczytania nowej wiadomości. Dajcie znać czy i u Was sytuacja tak wygląda, bo jeśli tak, skontaktuję się z autorami. Choć może to też być kwestia zabezpieczeń Mac App Store, bo z Byword sprawa wygląda identycznie.
